czwartek, 19 października 2017

TO NIE JEST KSIĄŻKA O KWITNĄCYCH WIŚNIACH. "GANBARE! WARSZTATY UMIERANIA" KATARZYNY BONI

"Ganbare!" to po japońsku okrzyk podnoszący na duchu, dodający sił. Znaczy tyle, co "nie poddawaj się", "trzymaj się", "dasz radę". "Ganbare!" to także reportaż Katarzyny Boni, który dźwiga bardzo osobliwy podtytuł: "Warsztaty umierania". Jest to historia Japonii, którą spotkała tragedia na niewyobrażalną skalę. Historia Japończyków, którzy stracili swoich bliskich, swój ład i poczucie bezpieczeństwa. Obraz wstrząsający, przejmujący i wymagający.

"Gambare!" nie jest książką, którą się czyta lekko i przyjemnie. Jest napisana bez zarzutu, absolutnie niczego jej brakuje pod względem formy, ale to nie jest łatwa lektura. Trzeba ją sobie podawać z umiarem, pozwolić bohaterom na spokojne opowiadanie o ich tragedii. Był wtedy piątek, 11 marca. Dochodziła godzina piętnasta. Ludzie planowali weekend. Myśleli o wycieczkach za miasto, o wspólnym czasie z rodziną i przyjaciółmi, o pieszych wędrówkach do lasu i na plażę. Była wczesna wiosna. Najpierw przyszło trzęsienie ziemi, potem tsunami, potem katastrofa elektrowni jądrowej w Fukushimie. Tragiczne domino.

Katarzyna Boni pojechała do Japonii dotkniętej potrójnej tragedią. Poznała ludzi, którzy stracili swoich bliskich, dla których 11 marca 2011 roku był końcem świata, jaki dotąd znali. Autorka jest bardzo dokładna, wnikliwa, precyzyjna w opisywaniu Japończyków doświadczonych potęgą żywiołów. Zdania "Gambare!" są momentami lepkie od błota, zimne jak śmierć, słone od łez Japończyków, którzy musieli nauczyć się życia na nowo. A radzą sobie z tym różnie. Niektórzy nauczyli się nurkować, żeby znaleźć ślady dawnego życia lub szczątki bliskich, których nie zdążyli pożegnać. Inni biorą udział w sesjach narzekania, które mają im pomóc w oczyszczeniu, próbie zrzucenia ciężaru doświadczeń. Jeszcze inni przyjeżdżają do pana Itaru Sasakiego, który zbudował przeszkloną budkę telefoniczną z widokiem na morze. Prowadzą długie rozmowy, mimo że kabel od telefonu nie jest podłączony. W wyniku kataklizmu wielu ludzi straciło domy. Wielu nadal żyje w tymczasowych blaszanych osiedlach, w których nie mają poczucia prywatności i podmiotowości. Niektórzy stracili nadzieję na poprawę sytuacji.

Reportaż Katarzyny Boni pozwala współodczuwać z Japończykami, pozwala wsłuchać się w ich niezrozumienie, ich niezgodę na taki los. Katastrofa z marca 2011 roku pochłonęła kilkanaście tysięcy (!) istnień ludzkich, niezliczoną ilość zwierząt (o których też poczytamy w "Ganbare!"), zabrała też marzenia, spokój, radość życia, nie pozwoliła urodzić i wychować dzieci, wielu nie dała nawet szansy na złożenie w ziemi prochów tych, których kochali. Wtedy, w marcu Japonia doświadczyła końca świata.

Ostatnie strony "Ganbare!" czytałam, siedząc nad brzegiem morza. Naszego Bałtyku. Potrzebowałam tego, by w ten osobliwy sposób skomunikować się z tymi, którzy w takich samych, szaro-błękitnych wodach utonęli, choćby symbolicznie.

Aleksandra Pikała

środa, 18 października 2017

WARSZTATY BLOGERSKIE Z WERONIKĄ POCHYLSKĄ

Wczoraj, 16 października, aula kinowa w Sopotece na kilka godzin zamieniła się w strefę pracy twórczej. Wszystko za sprawą naszego gościa, Weroniki Pochylskiej, autorki bloga Lekko jak hel, aktywistki walczącej o prawa zwierząt i osoby, przed którą social media nie mają tajemnic. Spotkanie z młodzieżą Weronika rozpoczęła od podzielenia się z nią krótką historią swojej kariery dziennikarskiej oraz doświadczeniami, jakie wyniosła z pracy z różnymi instytucjami. Nasza gościni nie omieszkała również opowiedzieć o zawodach przyszłości takich jak social media executive, którego najkrócej opisać można jako specjalistę od marketingu szeptanego działającego przede wszystkim w mediach społecznościowych. Po prezentacji przyszedł czas na warsztaty. Nasz zespół redakcyjny został podzielony na pięć grup, z których każda miała do wykonania inne zadanie związane w promocją wydarzeń, rzeczy lub osób w Internecie. Młodzież błyskawicznie i z wielkim zapałem przystąpiła do pracy, a efekty ich działań spotkały się z uznaniem zarówno prowadzącej, jak i rówieśników. Jesteście ciekawi co udało się stworzyć młodym zdolnym podczas spotkania z Weroniką? Koniecznie odwiedźcie nasz profil na Instagramie. Zapraszamy do śledzenia naszej aktywności. Nie zapomnijcie też obdarować nas serduszkami! ;)







zdjęcia: Klaudia Pipczyńska

poniedziałek, 16 października 2017

WYCIECZKA DO SIEDZIBY RADIA MORS

16 października okazał się ważnym dniem dla humanistek z I LO im. Króla Jana III Sobieskiego w Wejherowie, był to bowiem dzień wycieczki do Mega Otwartego Radia Studenckiego znanego powszechnie jako radio MORS. Jego siedziba mieści się w nowoczesnym Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego, a samo radio jest miejscem, w którym studenci - i nie tylko oni - mogą spróbować swoich sił jako twórcy audycji i różnego rodzaju programów. 

Naszym przewodnikiem po fascynującym radiowym świecie był pan Jarosław Zorn, który ze swadą i pasją opowiedział nam o tym jak działa ludzkie ucho, jak powstaje radiowa ramówka, czemu służą gąbki na ścianach sali nagraniowej i na czym polega przewaga mąki ziemniaczanej nad śniegiem, a nawet rozkręcił dla nas mikrofon po to, żebyśmy na własne oczy mogły zobaczyć jego bogate wnętrze. Na patrzeniu i słuchaniu się jednak nie skończyło. Grono szczęśliwych dziewcząt miało bowiem okazję spróbować swoich przy tworzeniu audycji radiowej. Ich rozmowa poświęcona wakacyjnym i pomaturalnym planom została poddana wnikliwej analizie przez pana Jarosława, który zwrócił naszą uwagę na to jak łatwo można manipulować swoim rozmówcą. Na koniec nasz przewodnik udzielił nam jeszcze kilku dobrych rad na przyszłość i serdecznie zaprosił do wzięcia udziału w rekrutacji do radia MORS w przyszłym roku, kiedy to w kieszeniach humanistek znajdą się już legitymacje studenckie. 

Po obejrzeniu siedziby radia, przyszedł czas na zwiedzenie kolejnego wyjątkowego miejsca - uniwersyteckiej biblioteki, która zupełnie nie przypomina tej szkolnej. Zapewniamy, że w ramach naszego projektu odwiedzimy jeszcze wiele takich wyjątkowych miejsc. 















zdjęcia: Alicja Gaszta

WIECZÓR AUTORSKI ELŻBIETY CHEREZIŃSKIEJ

Spotkanie autorskie z Elżbietą Cherezińską w Sopotece przeszło już do historii. Rozmowę ze słynną pisarką moderował dyrektor Biblioteki Sopockiej, Roman Wojciechowski, który nie omieszkał zapytać naszej gościni o kilka ciekawych rozwiązań fabularnych, na zastosowanie jakich zdecydowała się w swoich książkach. Autorka "Płomiennej korony" wykazała się niemałym talentem gawędziarskim i jeszcze większą wiedzą na temat przeszłości naszego kraju. Publiczność chłonęła każde jej słowo, co zostało uwiecznione na zdjęciach ze spotkania. Czytelnicy chętnie skorzystali z okazji, by zadać od dawna dręczące ich pytania i zdobyć autograf lubianej autorki. Pani Elżbieta nie skąpiła nikomu ani czasu, ani uwagi, ani uśmiechu. Spotkanie udało się znakomicie, a my z niecierpliwością czekamy na nową książkę z cyklu o historii Piastów i ponowne odwiedziny autorki w Sopocie.













piątek, 13 października 2017

ZAPROSZENIE NA SPOTKANIE AUTORSKIE

Wszystkich miłośników powieści historycznych serdecznie zapraszamy na spotkanie autorskie z mistrzynią gatunku, Elżebietą Cherezińską, które odbędzie się w Sopotece już w najbliższą sobotę, 14.10 o godz. 18:00. W rozmowie z dyrektorem Biblioteki Sopockiej, Romanem Wojciechowskim, nasza gościni opowie o tym skąd wzięło się jej zamiłowanie do przeszłości, o źródłach swoich inspiracji i o tym, nad czym obecnie pracuje. Jesteście ciekawi odpowiedzi? Przyjdźcie do Sopoteki!



czwartek, 12 października 2017

WARSZTATY Z TWORZENIA FILMÓW KRÓTKOMETRAŻOWYCH - SPOTKANIE TRZECIE

Dziesiąty października okazał się dla naszej redakcji niezwykle intensywnym dniem - zaraz po spotkaniu zespołu odbyły się bowiem kolejne, trzecie już, warsztaty z tworzenia filmów krótkometrażowych. Wraz z prowadzącymi przyjrzeliśmy się efektom prac uczestników, którzy mieli za zadanie nakręcić przy pomocy telefonów komórkowych filmy według własnego scenariusza. Zaprezentowane fragmenty okazały się więcej niż interesujące - wiele wskazuje na to, że pod okiem naszych filmowców rodzą się nowe talenty. Resztę spotkania poświęciliśmy na omówienie zgromadzonego przez uczestników materiału i przedyskutowaniu kwestii muzyki, jaka ma znaleźć się w filmach. Nic nie tworzy bowiem nastroju skuteczniej niż odpowiednio podłożona ścieżka dźwiękowa, o czym nie musimy chyba nikogo przekonywać. Kolejne spotkanie z filmowcami już za dwa tygodnie.


TRZECIE SPOTKANIE REDAKCJI

Zakończenie projektu zbliża się wielkimi krokami, stąd też i nasza aktywność znacząco się zwiększyła - za nami kolejne spotkanie w redakcyjnym gronie. Poza omówieniem bieżących spraw i zapowiedzeniem oczekujących nas w najbliższej przyszłości atrakcji (na czele ze spotkaniem z pisarką Elżbietą Cherezińską i warsztatami blogerskimi z Weroniką Pochylską), omówiliśmy też strategię promocyjną naszego audiobooka. Prace nad nim ruszają już w listopadzie, niedługo więc podzielimy się z Wami szczegółami. Na razie musi wystarczyć Wam zapewnienie, że naprawdę jest na co czekać.

















zdjęcia: Klaudia Pipczyńska

poniedziałek, 9 października 2017

WARSZTATY BLOGERSKIE

Projekt "Redakcja: Sopoteka" to nie tylko spotkania autorskie i wizyty w siedzibach redakcji, ale też zajęcia praktyczne - takie jak dzisiejsze warsztaty blogerskie ze specjalistką ds. PR, Beatą Leszczyńską. Prowadząca rozpoczęła spotkanie od krótkiej prezentacji dotyczącej podstaw warsztatu blogera. Wyjaśniła, że zanim zaczniemy pisać, powinniśmy dokładnie określić po co i dla kogo chcemy to robić, co mamy zamiar osiągnąć jako twórcy internetowych treści. Nie wszyscy piszą bowiem dla pieniędzy, sławy i poklasku; często przyczynkiem do założenia bloga jest chęć podszkolenia swojego pióra czy podzielenia się wiedzą i pasją z innymi. Po odrobinie teorii przyszedł czas na nieco praktyki. Uczestnicy warsztatów przenieśli się z sali kinowej do stanowisk komputerowych i już po chwili rozpoczęli intensywnie pracować nad swoimi autorskimi blogami. Pani Beata tłumaczyła cały proces krok po kroku i służyła wszystkim dobrymi radami. Z jej pomocą uczestnikom warsztatów w przeciągu dwóch godzin udało się założyć blogi dotyczące ich zainteresowań. Ponieważ zostały założone przez pasjonatów jestem przekonana, że wkrótce usłyszymy o nowych sławach polskiego Internetu. Miejcie oczy i uszy szeroko otwarte!